STOP! Okrucieństwu wobez Zwierząt! - Drastyczne przypadki znęcania się nad Zwierzętami

Drastyczne przypadki znęcania się nad Zwierzętami

Bolek z pogruchotana czaszką

Kto wie czym przewinił? Może zupa była za słona, a nawinął się akurat pies. A może trzeba było pokazać kto tutaj jest panem? Jedno jest pewne, że trzeba było dużo siły i masę okrucieństwa by tak pobić. Czaszkę Bolek miał zgruchotaną. Luźne kości gniły wewnątrz, ale mózg został nieuszkodzony, choć wstrząśnięty. Jakby bicia było mało- duszenie. Efektem były zgruchotane kręgi szyjne. Dzięki walce wielu osób pies odzyskał sprawność i ma nowy, kochający dom.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34185



Okaleczony Brajl

Nie wiem, niewiele ze świata pamiętam ostatni obraz? to była ludzka ręka!!! potem ból olbrzymi, aż oddech mi zabrało nagle nie widziałem - tylko czułem swoje zakrwawione ciało ... kolejny cios - za co? czy zrobiłem coś źle ? nie chciałem, przepraszam już będę grzeczny tylko ..... nie bij mnie .... Wydłubano mu oczy i wybito zęby, ale dzięki dobrym ludziom widzi i je.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=97116



Cyprysek ze zmasakrowaną nogą

Pies w stanie agonalnym odebrany właścicielom. Bo jakoś zapomnieli, że rannym zwierzęciem należy się zaopiekować. A może wydawało się im, że zywe mięso i rana pełna larw much to takie normalne. Może myśleli, że zagoi się samo? Nie życzę nikomu, by coś takiego musiało mu się goić...

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68712



Podpalony Doberman

Jeśli zdaje się komuś, że to jakiś potwór, to niestety informuję, że nie. To doberman, któremu podpalono głowę. Był zapewne pięknym psem. Niestety kogoś poniosła fantazja. Ktoś postanowił udowodnić nam, że ludzie to najpodlejszy gatunek, który zabija i czyni krzywdę nie w obronie własnej, nie dla obrony terytorium czy zdobycia pożywienia, ale dla przyjemności...





Jantarek z worka

By opisać przypadek Jantarka wykorzystać trzeba dwa zdjęcia. Najpierw był worek, a potem w worku był Jantarek. Brak sierści na grzebiecie zdradzał, że pies został czymś oblany. Potem bez skrupułów wrzucono go w worek i wywalono w lesie. Całe szczęście został znaleziony, odratowany, a potem znalazł swoje miejsce u boku Ludzi.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106425



Zaniedbana Kara

Nie trzeba bić, żeby sprawić ból i cierpienie. Brak odpowiedniej opieki doprowadził skórę tej suni do dramatycznego wyglądu. Ile czasu trzeba ignorować wyraźne symptomy choroby, by osiągnąć taki efekt? Zupełny brak rozumu, odpowiedzialności i empatii. Dziś ten pies jest nie do poznania, ale wciąż brakuje domku.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60936



Katowana Lenka

Bita była prawdopodobnie przez swoje całe psie życie. Za którymś razem interweniowała policja i odebrała psa. Stan straszny.Lenka miała rozległe obrażenia głowy, rany cięte na głowie, krwiaki w oczach, krew we wszystkich komorach oka, dużą ilość punktowych wrzodów na rogówce.Do tego intensywne krwotoki z nosa. Walczyła o nią grupa ludzi i wywalczyła to, że Lenka żyje i ma swojego człowieka, prawdziwego Człowieka.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74705



Gwałcona Lonli

Patrząc na to zdjęcie można mieć wrażenie, że wszystko jest wporządku. Fotografia ślicznej suczki z mądrym, głębokim spojrzeniem. Żadnych ran, żadnej choroby skórnej. Czyżby znalazła się tu przypadkiem? Niestety, nie. Człowiek wyrządził jej ogromną krzywdę, a ja jako istota ludzka wstydzę się za niego i wstyd mi teraz o tym pisać. Lonli była gwałcona przez właściciela. Jeśli ktoś myśli, że nie robiło jej to różnicy, to powinien mocno się nad sobą zastanowić. Lonli potrzebuje domu, w którym zapomni o horrorze jaki przeszła

Żródło: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75858



Zaniedbana Lucy

Nie dla wszystkich oczywistym faktem jest, że gdy jeden z domowników choruje to należy mu się opieka lekarska i pomoc. Nie dla wszystkich oczywistym faktem jest, że przyjaciela w potrzebie się nie porzuca. Ta sunia trafiła do schroniska w fatalnym stanie. Prawie łysa, co przy właśnie nadchodzącej wówczas zimie stanowiło ogromny problem. Jak można doprowadzić do takiego zaniedbania?



Polany kwasem Maksio

Jeśli ktoś polał tego psa kwasem celowo, to sam powinien się zanurzyć w czymś takim i opowiedzieć czy było miło. Jeśli stało się to przypadkiem, to obowiązkiem cłzowieka było udzielenie psu pomocy. Pies przeszedł przeszczep skóry, który przyjął się jednak tylko częściowo, musiał mieć amputowany kawałek łapki (ale nie przeszkadza mu to w chodzeniu) i amputowane ucho. Życie Maksia mimo to wisiało na włosku, Maksio stracił wolę walki i kiedy w końcu weterynarz podjęła decyzję, że dłużej Maksia męczyć nie może...on jakby zrozumiał, że śmierć jest blisko i podjął tą ostatnią, kto wie, czy nie najważniejszą walkę w swoim życiu. Postanowił nie dać się śmierci. Ma nowy dom.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76222



Utopiony Martwy

Przy tym przypadku pozwolę sobie na dygresję. Redagując te materiały zmierzyć musiałam się z ogromem bestialstwa, ale to zdjęcie wstrząsnęło mną najbardziej. Siedziałam wpatrzona w odłamek betonu, a po policzkach ciekły mi łzy. Powiedziałam komuś, że to zdjęcie najbardziej boli, ale nie wiem czemu. Odpowiedź była prosta: Bo to jedyne zdjęcie, na którym stworzenie jest martwe . Tak, to prawda. Do tej pory to jedyne takie zdjęcie. Co opisuje, każdy może zobaczyć sam.



Zmasakrowany Mozart

Tego scenariusza nikt nie chce rekonstruować. Wiadomo, że bohaterami byli: pies, ostre narzędzie i kanalia. Szybkie ciosy, rozdzierający skowyt i rozpaczliwa ucieczka. Mozart miał poszatkowaną połowę głowy. Udało się go uratować. Dziś rany się zagoiły, sierść odrosła, ale nowy dom jeszcze się nie znalazł...

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55917



Nika

Nika miała zaledwie 4 miesiące gdy trafiła do schroniska. Pochodzi z pseudohodowli w której została dotkliwie pogryziona. Przechodziła kolejne operacje łapy, ale niestety coś szło źle i konieczna była amputacja. Źle wykonana, rozłaziły się szwy. Weterynarz trzymał ją w jakimś dziwnym miejscu, prawdopodobnie zawinił. Dziś Nika ma kochający dom.



Rebitek z łańcucha

Takie wdzięczne imię i wdzięczny psiak, choć historia mrożąca krew w żyłach. Jak bardzo trzeba być ślepym, by nie zauważyć, że to musiało boleć. Łańcuch wrastał w szyję psa ponad rok, czyli 1/3 jego życia. Był bardzo głęboko. To nie miało prawa się stać.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104591



Zaniedbany Spanielowaty

Cierpiał w ciszy, samotności i zwątpieniu. Pies nie potrafi popełnić samobójstwa, a niewątpliwie zrobiłby to gdyby tylko wiedział jak. Proces zaniedbania trwać musiał naprawdę długo. Liczne rany po ukąszeniach pcheł, grzybica, mętne oczy. Oto co potrafi zrobić opiekun . Jedynym wyjściem było ulżenie psu w cierpieniach



Sunia z łańcucha

30 cm łańcucha, buda, własne odchody i nowotwór oczu to może być cały świat psa. Zagłodzona, wyleniała, odwodniona i żywcem zjadana przez pchły. Po co pisać horrory gdy życie pisze je samo? Co stało się z ludźmi? Dlaczego nie widzą? Dlaczego nie chcą widzieć?



Pobity Tobi

Na dnie wiejskiej studni leżą zwłoki psa. Zwłoki jeszcze żyją, ale zostały pobite jakimś narzędziem i rokowania nie dają zbyt wielu szans. I nagle obca temu psu kobieta zaczyna walkę o jego życie. Walkę niewdzięczną, ciężką, ale skuteczną. Tobi odzyskał zdrowie, nie ma urazu do ludzi, szuka nowego domu.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100652



Skopana Fruzia

Taka śliczna kicia! I na zdjęciu ran nie widać! Zdjęcia z ranami były, ale wystarczy przyjrzeć się temu. Kotka siedzi w dziwnej pozycji, bardzo dziwnej pozycji. Żyła sobie na wolności, była dokarmiana, aż któregoś dnia musiała się komuś nie spodobać. Kilka kopnięć załatwiło sprawę. Uszkodzony kręgosłup, niedowład tylnych łapek i konieczność specjalnej opieki do końca życia, bo Fruzia nie potrafi się sama wypróżniać.

Żródło: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106890



Kot

Nielegalne zakładanie wnyków może stać się przyczyną ogromnych nieszczęść. Wydaje się, że czasy sideł i pułapek to średniowiecze. Niestety nie, a przekonał się o tym zupełnie niewinny kot